| Piekło Paryża... |
| środa, 18 maja 2011 14:49 | |||
|
Dziś ostatnie spotkanie z cyklu "Proza prosto z Mińska, którego gościem będzie Paweł Goźliński. 30 maja , godz. 18.30. Serdecznie zapraszamy!
„Nad ranem 2 lipca w dół Rue Mouffetard zbiega poprzecinana pasami płomieni ludzka sylwetka. Żywa pochodnia. Emigrant Adam Podhorecki strzela jej w głowę, by skrócić męki. Staje się tym samym pierwszym podejrzanym, ale też wspólnikiem mordercy.Żeby uwolnić się od oskarżenia- i widm własnej przeszłości - będzie musiał rozwiązać zagadkę serii potwornych morderstw. [...]Jak głęboko sięga ich tajemnica?" /źródło: Wydawnictwo Czarne/ Co wspólnego z XIX wiecznym Paryżem ma Paweł Goźliński? Od tej ksią żki nie sposób się oderwać. Gatunek?
Kryminał historyczny.Miejsce akcji? Paryż. Po prostu.. A Paryż, wiadomo, jest jak brylanty - wieczny! Wydawnictwo? Już kultowe- „Czarne"! Autor? To że rodem z Mińska, to już wiemy.A poza tym teatrolog, dziennikarz, założyciel i prezes Instytutu Reportażu. Kierownik działu reportażu i działu kultury "Gazety Wyborczej"oraz reporterskiego dodatku "Duży Format". I pisze. Pisze i wydaje.I jeszcze reżyseruje.Świetne recenzje zebrał jego spektakl „KsiądzMarek" w InstytucieTeatralnym. „Wciąż bronimy Słowackiego - mówi Paweł Goźliński - Najczęściej przed nim samym. W imię tej obrony często ślepniemy. Bo nie chcemy dostrzec w jegodramatach tego, co jest w nich najstraszniejsze. Wcale nie ukryte. Niemal nawierzchu. Wystarczy uważniej przeczytać." Zatem czytajmy. Najpierw „Jula".
|








żki nie sposób się oderwać. Gatunek?

