|


Uf, jak gorąco!
Z zazdroscią patrzę na dzieci, które do nas przychodzą: mają na sobie kolorowe
koszulki, krótkie spodenki, cieniutkie sukienki. Na główkach mają kolorowe czapeczki
albo kapelusiki. Ja na łebku nie mam nic, ale za to mam futerko, którego w żaden
sposób nie mogę zdjąć. Tak, wiem, że jest milutkie w dotyku, ładnie wychodzi na
zdjęciu, ale teraz jest mi w nim strasznie gorąco.
Dostałem właśnie list od mojego kuzyna z Chin. Napisał mi, że u niego nie jest aż
tak gorąco jak w Polsce i nawet może grać w piłkę. Ale ja jestem w Mińsku
Mazowieckim, gdzie jest straszny upał i dlatego ostatnio w dzień w ogóle mnie n
ie widać. Nawet trochę się martwię, czy aby dzieci, które przychodzą do naszej
filii o mnie nie zapomniały. W nocy, kiedy jest chłodno buszuję po bibliotece i czytam.
W nowej bibliotece będę pewnie bardzo zajęty, więc teraz, w wakacje, troszkę
leniuchuję i nadrabiam zaległości w lekturze, żebym potem mógł doradzać dzieciom.
O, właśnie czytam kilka nowych książek, które niedługo, niedługosieńko znajdą się
na naszych półkach. Wśród nich jest książka o piratach Pani Wandy Chotomskiej.
Wiecie kto to jest Wanda Chotomska? Ja nie wiedziałem, ale Pani Ania mi
wytłumaczyła: to taka straaasznie znana pani, która pisze dla dzieci. I napisała
juz mnóstwo książek, które czytali jeszcze nasi rodzice. Jeśli nie znacie tej pani,
to koniecznie o nią spytajcie. I zajrzyjcie do jej książek.
Ja najpierw przeczytam tę o piratach, którą niedługo będzie można u nas
wypożyczyć. Bardzo chciałbym być piratem: wedug mnie pirat to taki ktoś,
komu nigdy nie jest gorąco, bo zawsze ma blisko dużo wody do ochłody
i pływa po morzach i oceanach w poszukiwaniu najsmaczniejszego bambusa.
Pani Ania kręci głową, że niezupełnie. To jak to jest z tymi piratami? Może wy wiecie?
|