| O co chodzi z tą Belgią? |
| środa, 01 czerwca 2011 14:17 | |||
|
Belgijska melancholia? O co chodzi z tą Belgią? To kraj dobrze
przecież znany; jego stolica, Bruksela, jest siedzibą unijnych
instytucji. Wszyscy o tym wiedzą. Jeśli tak myślimy, to na ostatnim
przed wakacjami "muzowym" spotkaniu możemy być zaskoczeni!
Jest Królestwo Belgii, ale obywatelstwo belgijskie to tylko kwestia administracyjna.Mieszka tu dziesięć milionów ludzi, ale są oni Flamandami i Walonami. We Flandrii mówi się po niderlandzku,w Walonii po francusku, w Brukseli dość powszechnie po angielsku, nie ma więc także belgijskiego języka. W Belgijskiej melancholii przemierzymy terytorium Belgii,a każde nowe miejsce przeniesie nas w czasie. Poprzez fakty, legendy, anegdoty poznamy historię obu skłóconych prowincji. Poznamy też ich współczesność - od pralinek i frytek, specjalnej roli rodziny po edukację i leczenie,a także religię i politykę. A przy tym wszystkim gdzieś na drugim planie będzie się przewijał wątek osobisty:opowieść o realiach pracy zawodowego obserwatora wydarzeń, który czasem spontanicznie staje się ich uczestnikiem. Książkę wzbogacają zdjęcia ukazujące Belgię.
Marek Orzechowski, dziennikarz, publicysta i komentator,
MUZOWE SPOTKANIA, Czwartek, 9 maja, Sala Konferencyjna, godz. 18.30
|











